10 replies on “takie moje gadanie o wszystkim i refleksje”
To normalne, że przedstawiłaś Luke’a jako wyidealizowanego, skoro byłaś nim zafascynowana. A Sheyley, sorry, jeśli źle napisałam, może faktycznie trochę naiwnie postrzegała go w samych superlatywach, ale jak dla mnie i to ma wytłumaczenie: przecież była młoda, a on stanowił jej autorytet.
No nie wiem, moze i tak, ale to juz nie chodzi o to jak go postrzegała. Chodzi o to, ze chyba nie do końca ją rozwinęłam psychologicznie jako postać. O Ariannie już nie wspomnę, bo tej postaci nie rozbudowałam jak narazie w ogóle.
Psychologicznie? Co masz na myśli na przykład? Że mogłaś jakieś jej cechy uwypuklić?
Dokładnie. Jakoś bardziej skupic się na jej charakterze, cechach osobowosci poza tym że była porywcza i niecierpliwa. Nikt przecież nie jest doskonały tak? Każdy ma wady i zalety, a ja się skupiłam na tym tak powierzchownie. Pomine juz nieścisłości które nie pasuja, na przykład ledwo została pasowana na jedi juz dostała padawankę. Trudno, to jest fanfic, chociaż niektóre rzeczy nawet w fanficu są nie dopuszczalne.
W zasadzie to, że się jest zafascynowanym jakąś postacią, nie musi odrazu pociągać za sobą jej idealizacji. Można być zafascynowanym kreacją jakiejś postaci, a mimo to krytykować jej pewne cechy charakteru. Inna sprawa, że wtedy podziwiamy raczej zdolności literackie autora, a nie samą postać i jej atrybuty. Na przykład ja uwielbiam kreację Snapea. Świetna psychologia, ciekawe ukazanie miłości, wiele sprzecznych motywów i podtrzymywana do końca niepewność czytelnika, komu właściwie służy. Nie zmienia to jednak faktu, że chociaż rozumiem w zasadzie tą postać, współczuję jej i tak dalej, pewne cechy i zachowania tego bohatera i tak krytykuję. Co do pisania od dwóch lat, ja piszę od dziesięciu i nie mogę skończyć, a aktualnie moja wena też jest bardzo kapryśna.
coś w tym jest
Noo snape to bardzo ciekawa postać jeśli chodzi o hp, wracając do gwiezdnych wojen taką postacią jest Kylo Ren. NIby zły, niby taki bezduszny z jednej strony, a zdrugiej rozchwiany i niekiedy baaardzo niezdecydowany. Tak samo Geralt czy Yennefer z wiedźmina. To są wszystko bardzo ciekawe psychologicznie postacie.
o dokładnie. Jakby się szukało by się ich więcej znalazło.
Ano pewnie że tak, wymieniłam te które mi się pierwsze nasuneły, bo najbardziej je zapamiętałam.
10 replies on “takie moje gadanie o wszystkim i refleksje”
To normalne, że przedstawiłaś Luke’a jako wyidealizowanego, skoro byłaś nim zafascynowana. A Sheyley, sorry, jeśli źle napisałam, może faktycznie trochę naiwnie postrzegała go w samych superlatywach, ale jak dla mnie i to ma wytłumaczenie: przecież była młoda, a on stanowił jej autorytet.
No nie wiem, moze i tak, ale to juz nie chodzi o to jak go postrzegała. Chodzi o to, ze chyba nie do końca ją rozwinęłam psychologicznie jako postać. O Ariannie już nie wspomnę, bo tej postaci nie rozbudowałam jak narazie w ogóle.
Psychologicznie? Co masz na myśli na przykład? Że mogłaś jakieś jej cechy uwypuklić?
Dokładnie. Jakoś bardziej skupic się na jej charakterze, cechach osobowosci poza tym że była porywcza i niecierpliwa. Nikt przecież nie jest doskonały tak? Każdy ma wady i zalety, a ja się skupiłam na tym tak powierzchownie. Pomine juz nieścisłości które nie pasuja, na przykład ledwo została pasowana na jedi juz dostała padawankę. Trudno, to jest fanfic, chociaż niektóre rzeczy nawet w fanficu są nie dopuszczalne.
W zasadzie to, że się jest zafascynowanym jakąś postacią, nie musi odrazu pociągać za sobą jej idealizacji. Można być zafascynowanym kreacją jakiejś postaci, a mimo to krytykować jej pewne cechy charakteru. Inna sprawa, że wtedy podziwiamy raczej zdolności literackie autora, a nie samą postać i jej atrybuty. Na przykład ja uwielbiam kreację Snapea. Świetna psychologia, ciekawe ukazanie miłości, wiele sprzecznych motywów i podtrzymywana do końca niepewność czytelnika, komu właściwie służy. Nie zmienia to jednak faktu, że chociaż rozumiem w zasadzie tą postać, współczuję jej i tak dalej, pewne cechy i zachowania tego bohatera i tak krytykuję. Co do pisania od dwóch lat, ja piszę od dziesięciu i nie mogę skończyć, a aktualnie moja wena też jest bardzo kapryśna.
coś w tym jest
Noo snape to bardzo ciekawa postać jeśli chodzi o hp, wracając do gwiezdnych wojen taką postacią jest Kylo Ren. NIby zły, niby taki bezduszny z jednej strony, a zdrugiej rozchwiany i niekiedy baaardzo niezdecydowany. Tak samo Geralt czy Yennefer z wiedźmina. To są wszystko bardzo ciekawe psychologicznie postacie.
o dokładnie. Jakby się szukało by się ich więcej znalazło.
Ano pewnie że tak, wymieniłam te które mi się pierwsze nasuneły, bo najbardziej je zapamiętałam.
wiadoma sprawa